Agnieszka Korczyńska

Agnieszka Korczyńska



Wilk syty i owca cała – unikalny content z myślą o klientach i pozycji

18 lat temu Bill Gates napisał w swoim artykule: „Content is king”. Ciężko zliczyć, ile razy od 1996 roku hasło to zostało powtórzone – mimo jednak swojej „pełnoletności” ani trochę nie straciło na aktualności, według mnie urosło tylko w siłę. Wartościowy, unikalny content  może być bowiem prawdziwym królem sukcesu. Jak każde zwycięstwo wymaga jednak sporej dawki kreatywności i naprawdę ciężkiej, dobrze zaplanowanej pracy.

Król, który porywa tłumy

Król, który kradnie serca (i pozycje w wyszukiwarce), musi nie tylko wyróżniać się spośród innych, aspirujących do osiągnięcia władzy, ale także (a raczej przede wszystkim) myśleć o swoich odbiorcach i bardzo dobrze znać ich potrzeby.

W praktyce oznacza to szczegółową i precyzyjną analizę grupy, do której będą kierowane unikalne informacje. Przygotowywane materiały powinny być odpowiedzą na potrzeby użytkowników, zarówno pod względem treści, jak i formy. Warto sprawdzić, co w przypadku naszego biznesu sprawdza się lepiej: długie czy krótkie artykuły, formy poradnikowe, zdjęcia, filmy etc.

Niemałą bolączką obecnie tworzonego w sieci contentu jest strach przed dzieleniem się swoją wiedzą. Niektórzy uważają bowiem, że jeśli napiszą zbyt dużo informacji na dany temat, ich know-how zostanie bez reszty ograbione. Nic bardziej mylnego! Dzielenie się swoją specjalistyczną wiedzą i dobrymi praktykami, pozycjonuje nas jako ekspertów, wpływa na budowanie zaufania i wzmacnia relacje z użytkownikami. Jako specjaliści, którzy nieustannie dbają o swój rozwój, doskonale wiemy także, że każde nowe zadanie czy projekt to okazja do poszerzania swojej wiedzy i umiejętności – czyli budowania kolejnych elementów naszego know-how.

Unikalne treści przynoszą unikalne korzyści

Wartościowe informacje zawsze znajdą grono osób, którzy je docenią i polecą jako wiarygodne źródło wiedzy swoim znajomym lub współpracownikom. Rekomendacja może przybrać formę ustną, maila lub udostępniania w mediach społecznościowych. Można nawet pokusić się na stwierdzenie, że regularne tworzenie unikalnego contentu zaowocuje efektem domina, systematycznie zwiększając tym samym grono naszych odbiorców (lead generation).

Dodatkowo użytkownicy, którym dane było zasmakować unikalnego, wartościowego contentu, wracają. Nawet jeśli do razu nie będzie konwersji, w głowie czytelnika zaistniejmy jako rzetelna firma, która ma do zaoferowania naprawdę wiele. Nasza oferta będzie miała przewagę z uwagi na dotychczas zbudowane relacje z odbiorcami.

O czym pisać? Prawdziwie unikalny content może powstać tylko w przypadku, gdy będziemy zajmować się tematami, na których naprawdę się znamy. W ten sposób będziemy także wzmacniać swoją pozycję jako eksperta w danej branży, który zawsze jest na bieżąco.

Nie tylko użytkownicy doceniają króla

Unikalny content jest doceniany także przez Google. Linki i udostępnienia pozytywnie wpływają na wzrost wskaźników TrustRank i Citation flow, co przekłada się na wyższe pozycje.

Aby wspomóc mechanikę wyszukiwarki, ważna jest optymalizacja treści. Spełnienie wytycznych Google dodatkowo bowiem zwiększa wartość contentu (odpowiednie nasycenie słowami kluczowymi, prawidłowy kod html, nagłówki h1, h3, obrazki, właściwy, czyli zbliżony do zapytań użytkowników, tytuł).

Nawet w sytuacjach nieoczywistych np. w przypadku sklepu, który oferuje produkty ogólnie dostępne w sieci, zredagowanie unikalnych opisów zwiększa szanse na dotarcie do klienta w wyszukiwarce. Oczywiście zajmuje to dużo czasu, kreatywności, umiejętności budowania narracji dopasowanej do percepcji odbiorców, ale bez wątpienia jest to trud, który się opłaca.

Istotną rolę pełnią także unikalne dodatkowe materiały: zdjęcie, które przedstawiają prawdziwe produkty, sklep, opisywane przypadki czy zespół. Takie działania dodatkowo wzmacniają proces budowania wizerunku i co najważniejsze, w połączeniu z unikalnymi tekstami o delikatnym charakterze perswazyjnym (z wykorzystaniem języka korzyści), sprzedają. Odpowiednie ułożenie treści sprawia także, że użytkownicy sprawniej skanują tekst.

Niedawno natknęłam się na zdanie, że „jeśli ktoś wątpi w moc słów, to znaczy, że nie widział ich odpowiednio ułożonych obok siebie” – ta prawda znajduje idealne zastosowanie w przypadku unikalnego contentu – króla o magicznych właściwościach.

Brak komentarzy


Dodaj komentarz